Małe Licho i Tajemnica Niebożątka – M. Kisiel

Z czytaniem u mnie ostatnio bardzo na bakier. Autorka zdążyła napisać dwie książki, zanim przeczytałam Małe Licho, ale kiedy to zrobiłam, to pękła w jedną noc. Książka, nie Ałtorka. Ałtorka też w sumie może trochę trzeszczeć po chudych boczkach, ale z zasłużonej dumy, bo napisała złoto, diamenty i jajko na twardo.

Freud (serial Netflix) – Szajs Tygodnia

Jestem z wykształcenia psychologiem i pedagogiem, więc spotkań z Freudem i jego teoriami miałam w życiu od groma i trochę. Kiedy wpadł mi w oko zwiastun serialu na Netflixie, o wdzięcznym tytule Freud, w pierwszej chwili zareagowałam niechęcią. W drugiej chwili miałam spięcie w mózgu, który nie bardzo ogarniał, na co patrzy, ale zaczął podle […]

Instytut – K. C. Archer – Szajs Tygodnia

Zdarza się, że sięgam po książkę i od razu wiem, że to będzie Szajs. Darczyńca co prawda uprzedzał, z szatańskim błyskiem w oku, że padnę przy czytaniu, ale ostatecznie przekonał mnie opis fabuły. Proszę Państwa, tekst z tyłu okładki zaliczył takie przepiękne, klasyczne szajs-bingo, jak dawno. Trzymajcie się, bo mam siedem stron notatek do tego […]

Dolly Parton’s Heartstrings

Nikt, a najmniej ja, nie spodziewał się, że Heartstrings przypadną mi do gustu. Co więcej – wypłakałam na nich solidnie ponad paczkę chusteczek! Ja! Ja, która powieści obyczajowe trawi tylko w towarzystwie, a najlepiej, żeby to był film kostiumowy, wtedy w kluczowych momentach mogę przynajmniej pogapić się na wnętrza. Ale ta Dolly, ta Dolly, co […]

Kawaii Scotland Light Novel

Z projektem słodkich Szkotów jestem prawie od początku – dokładnie pamiętam głupi żart na Facebooku, który zapoczątkował to szaleństwo. Wyobraźcie sobie bowiem wielce poważnych, męskich Szkotów, którym wiatr podwiewa frywolnie spódniczki, a ich reakcja jest rodem z bardzo naiwnej mangi dla dziewcząt. A teraz dorzućcie wszystkie wyjątkowo naiwne klisze z mang szkolnych, shojou, shounen-ai i […]

Toń – Marta Kisiel

Rany julek, nie mam pojęcia jak zacząć – wszystkie próby brzmią rozpaczliwie górnolotnie i banalnie. Przecież nie napiszę, że Toń wciąga w wir zachwytu i rzuca czytelnika na głęboką wodę – nawet jeśli robi dokładnie to. Ta książka zasługuje na coś więcej niż wyświechtane frazesy i żenujące gierki słowne. Dużo, dużo więcej. Ale po kolei.