Fortysomething, sezon 1

Oto jest Paul Slippery. Ma czterdzieści i coś  lat. Co rano budzi się z jakimś naprawdę poważnym problemem. Na przykład nie pamięta, kiedy ostatnio uprawiał seks z żoną i czy ona przypadkiem nie jest lesbijką..

Najwspanialszą, a zarazem najbardziej irytującą cechą brytyjskich seriali jest to, że są takie krótkie. W ciągu 6 odcinków poznajemy Paula, który najwyraźniej przeżywa jakiś dziwny kryzys wieku średniego (objawia się on słyszeniem myśli żony i seksualną amnezją), jego żonę Estelle i trójkę synów w wieku wczesnodorosłym i szkolnym. Estelle postanawia wrócić do pracy, co bardzo niepokoi Paula, który przez większość ich wspólnego życia widział ją tylko w domu, wychowującą dzieci. Średni syn, Daniel, jest obibokiem i egoistą wysokiej klasy, najmłodszy syn, Edwin, zajmuje się podejrzanymi interesami i nigdy nie idzie do szkoły. Z kolei fanki Sherlocka mogą się przyjrzeć swojemu ulubieńcowi w zupełnie innej roli – grany przez niego Rory, najstarszy syn, to uosobienie łagodności, delikatności i wrażliwości, chodząca dobroć, wręcz anioł. I sweterek w paseczki.

Sama słodycz i niewinność. Oczywiście.

Wracając do Paula i jego podejrzeń: mają w sumie pewne podstawy, bo żona zaczyna się dziwnie zachowywać. Rozsądny człowiek pewnie by stwierdził, że to stres spowodowany wyfrunięciem dzieci z gniazda, nową pracą i przekonaniem, że przestała być atrakcyjna dla swojego męża (skoro nie pamięta, kiedy ostatnio uprawiali seks). Niestety, Paul rozsądny nie jest, a rzeczy, które robi, by swoje przypuszczenia potwierdzić są motorem napędzającym silnik komediowy serialu.

Ja cię chcę kochać, a ty śpisz?

Bo serial jest komedią. Trochę czarną, ironiczną, bezlitośnie ośmieszającą podtatusiałych mężczyzn po czterdziestce i ich „problemy”. Są sprośne żarty i jeden wspaniały skecz z rybami, gdzie błyszczy Stephen Fry. Duet obu panów jak zawsze jest obficie podlany absurdem, ale momentów dziwnych i zabawnych jest o wiele więcej. Napisać list miłosny w imieniu matki do upierdliwego wielbiciela? Dać się zahipnotyzować? Mieć w domu kilkadziesiąt lodówek? Dlaczego Edwin nie jest w szkole?!

Cześć, to ja. Wiedziałaś, że ryby mają tyłki?

Hugh Laurie jest rewelacyjnym aktorem komediowym i jak nikt potrafi robić z siebie głupka, a czasami nawet kurczaka. W serialu jest irytujący, uciążliwy, uparty, egoistyczny… ale równocześnie nie można go nie kochać. Trzymamy za niego kciuki, bo za fasadą niefrasobliwości i podejrzeń kryje się wrażliwy, nieco zagubiony mężczyzna, który czuje, że utracił szacunek rodziny i nie jest już atrakcyjny dla kobiet. Wpada z deszczu pod rynnę, zamienia siekierkę na kijek i cały czas jest przeuroczo zabawny, choć niektóre riposty są tak ostre, że można nimi ciąć szkło. Nie wspominając o humorze sytuacyjnym.

Taki humor to ja mogę codziennie

Poboczni bohaterowie też są niczego sobie. Na przykład panny Proek nie mogą się zdecydować, która tak właściwie jest dziewczyną Daniela, a ich ojciec ma poważne problemy z ludźmi, którzy wymawiają jego nazwisko „prick” (proszę sobie wygooglać, albo uwierzyć mi na słowo, że to jest nieprzyzwoite). Współpracownik Paula, doktor Ronnie Pilfrey, jest zadufanym w sobie kombinatorem i manipulantem, a Surinder, recepcjonistka w przychodni, wydaje się być jedyną rozsądną osobą w okolicy. Nawet, jeśli się do niej gdacze.

Miniserial potwierdza starą prawdę, że Brytyjczycy najbardziej lubią się śmiać ze swoich wad. I z seksu. A najlepiej z fałszywej pruderii. Wszystko to znajdziemy w domu Paula Slippery, pod jego łóżkiem i w szafie. Możemy mieć jedynie nadzieję, że przypomni sobie wreszcie, kiedy ostatni raz uprawiał seks, inaczej będzie z nim krucho…

A na koniec – smaczek dla fanów House’a i Sherlocka 🙂 (uwaga, spojlerki!)

Fortysomething, 2008
liczba odcinków: 7 (całość)
wyst. Hugh Laurie, Benedict Cumberbatch, Anna Chancellor
reż. Hugh Laurie

Spodobał Ci się ten wpis? Poślij go dalej!
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
SzyszkaBellaJuHarekasia.eire Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kasia.eire
Gość

O kurczę, nie znałam tego serialu, to cos dla mnie. Tylko, kiedy znajdę czas?

BellaJuHare
Gość
BellaJuHare

Fajny artykuł, dobrze opisuję ten genialny serial. Dostrzegłam tylko kilka błędów. „Fortysomething: składa się z sześciu, nie siedmiu, odcinków. To Rory jest najstarszy, Daniel średni, a Edwin faktycznie najmłodszy(w którymś momencie nawet Estelle mówi o Rory’m „He’s my oldest”). Poza tym wszystko super. Dzięki w szczególności za link do tego filmiku. Łał muszę przyznać, że nie zdawałam sobie sprawy jak wiele łączy Housa z Sherlockiem(to znaczy wiem, ze postać Gregory’ego jest wzorowana na Sherlocku Holmesie ale, że te dwa seriale mają aż tak wiele wspólnego – nawet identyczne sceny!).