Dante i inksi – tłumaczył Mirosław Syniawa

Przyzwyczaiłam się do tego, żeby śląską godkę traktować jak „drugi” język. Wiecie, taki od święta. Język, który się tłumaczy znajomym (którzy, nie wiedzieć czemu, nie znają takich OCZYWISTYCH słów jak klopsztanga, lacie czy krojcok). Nigdy w drugą stronę. Tymczasem zbiorek poezji, który trzymam w dłoniach, wywrócił moje przekonania do góry nogami.

Pyrkon 2015 – fotorelacja

Tutaj miała być bogata fotorelacja z Pyrkonu. Będzie… relacja, bo po powrocie okazało się, że mocno obijałam się w kwestii robienia zdjęć i zdecydowana ich większość pochodzi ze spotkania z Kevinem Hearnem. Które było fantastyczne, ale o tym za chwilę. Zapraszam zatem do poczytania, a więcej zdjęć będzie w kolejnym wpisie, również o spotkaniowej (ale […]

Światowy Dzień Książki 2015

Neil Gaiman – The Ocean at the end of the lane 23 kwietnia to Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Z tej okazji przygotowałam dla was mały zbiór moich ulubionych książkowych cytatów 🙂 Nie są to wszystkie, co więcej, nie muszą to być najważniejsze dla mnie cytaty. Wszystko przez tę pamięć, która już czasami szwankuje, […]

A imię jego…

Prowodyrów tej notki było dwóch. Jeden z nich to… lekcja rosyjskiego, na której to usilnie próbowałam opanować temat imiesłowów. Jak się okazało, niektórych z nich nie da się przetłumaczyć na język polski przy pomocy li tylko jednego słowa i robi się to przy pomocy dodatku „ten, który”. Efekt: „ten, który czytał”, „ten, który się nie […]

Всё коту масленица!

Друзья! Вы уже многократно спрашивали нас: почему на Кофе с корицей нет фотографии котов? Мы с Шишкой долго об этом думали и в конце концов решили изменить наш блог так, как вы хотели. И вот он, новый Кофе с корицей! 🙂

Wpis powracającej do życia w internecie

Oj, długo nas tu nie było… Przepraszamy za tę ciszę. Zarówno Szyszka jak i ja byłyśmy (i trochę wciąż jesteśmy) zawalone sprawami z życia poza internetem. U mnie już widać spokojniejsze czasy, więc postaram się niebawem przygotować jakieś konkretniejsze wpisy. A tymczasem, na rozruszanie się – wpis z ładnymi zdjęciami. Niemalże lajfstajlowy!