Pamiętacie jeszcze stary wystrój bloga, gdy nad wpisami czuwały dwa koty – Kawa i Cynamon? Za sprawą Asi z Daily Cat Cynamon otrzymał nowe futerko i profesjonalną sesję rysunkową. Z tej okazji zapraszam was na pierwszą odsłonę przygód kota Cynamona!
Autor: Miranda
Czytnik kontra papier
Książka papierowa czy elektroniczna? Spór toczy się już od kilku lat i nie wygląda na to, by się w końcu rozstrzygnął… I dobrze. Sama wyznaję zasadę, że nieważne jak, ważne, by czytać. Ale na tym oczywiście notki nie zakończę 😀 Wiktoria z Przeczytaj mnie napisała felieton na temat zalet i wad czytnika, a ja chciałam […]
Twierdza magów – Maria V. Snyder (podsumowanie)
Kilkanaście godzin, trzy książki, trzy dodatkowe opowiadania… i ogólnie nie jest źle.
Dotyk Julii – Tahereh Mafi
Jak już nie raz i nie dwa wspominałam, mam słabość do ładnych okładek. A jeśli jeszcze przedstawi mi się je w postaci estetycznego, pomysłowego zdjęcia książki z takąż okładką… Co tu dużo mówić – zapraszam na ciąg dalszy eksperymentu sprawdzającego czym interesuje się Tumblr.
Czerwona Królowa – Victoria Aveyard (porzucona)
Przedwczoraj przeprowadziłam na fanpejdżu małe badanie, które miało na celu podpowiedzieć mi, czy po kilku rozdziałach kontynuować przygodę z Czerwoną królową Victorii Aveyard. Wynik widzicie w tytule notki, a poniżej króciutka recenzja tego, co zdążyłam przeczytać.
Pyrkon 2015 – fotorelacja
Tutaj miała być bogata fotorelacja z Pyrkonu. Będzie… relacja, bo po powrocie okazało się, że mocno obijałam się w kwestii robienia zdjęć i zdecydowana ich większość pochodzi ze spotkania z Kevinem Hearnem. Które było fantastyczne, ale o tym za chwilę. Zapraszam zatem do poczytania, a więcej zdjęć będzie w kolejnym wpisie, również o spotkaniowej (ale […]
Światowy Dzień Książki 2015
Neil Gaiman – The Ocean at the end of the lane 23 kwietnia to Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Z tej okazji przygotowałam dla was mały zbiór moich ulubionych książkowych cytatów 🙂 Nie są to wszystkie, co więcej, nie muszą to być najważniejsze dla mnie cytaty. Wszystko przez tę pamięć, która już czasami szwankuje, […]
A imię jego…
Prowodyrów tej notki było dwóch. Jeden z nich to… lekcja rosyjskiego, na której to usilnie próbowałam opanować temat imiesłowów. Jak się okazało, niektórych z nich nie da się przetłumaczyć na język polski przy pomocy li tylko jednego słowa i robi się to przy pomocy dodatku „ten, który”. Efekt: „ten, który czytał”, „ten, który się nie […]
