„Zaczęłam oglądać nowy serial” – w moim przypadku to stwierdzenie pada jakieś kilkanaście razy w roku. Najczęściej w okresie jesiennym, bo wtedy pojawia się najwięcej nowych seriali. Chyba na otarcie łez po odchodzącym lecie, co akurat mi bardzo pasuje. Długie i ponure wieczory są idealne, by posiedzieć sobie z herbatką pod kocem i wciągnąć się […]
- Na ekranie
- ...
Miasto Kości / City of bones (2013)
Ekranizacje powieści zawsze budziły kontrowersje, co czyni z nich tak wdzięczny temat do dyskusji. Najgłośniejszą ostatnimi czasy był oczywiście Hobbit, ale jego zostawię w tym wpisie w spokoju. Zajmę się raczej młodzieżówkami, którym filmowcy zaczęli dość żywo wytyczać ścieżki z księgarni na ekrany.
Frankenstein – Mary Shelley
Historia Frankensteina i jego nieszczęsnego Potwora rozpala umysły wielbicieli grozy od pierwszych momentów, kiedy ukazała się drukiem. Młodziutka Mary Shelley w przebłysku geniuszu stworzyła opowieść o cierpieniu, człowieczeństwie, dotknęła problemu tworzenia życia i powszechnej hipokryzji. A może po prostu nadała kształt bolączkom, które dręczą nas od zawsze?
Pojutrze (2004) – Szajs Tygodnia
Długo szukałam odpowiedniego szajsu. Film ten wysunął się na zdecydowane prowadzenie, bo idea zmian klimatycznych odbywajacych się z ciągu paru dni jest po prostu zachwycająca. Woda, tornada, zamarzająca Statua Wolności – no czego tu nie ma. A, sensu.
Podróż na sto stóp – Richard C. Morais
Telewizja daje nam dzisiaj ogromy wybór programów okołokulinarnych. Możemy obserwować zmagania kilkunastu wybrańców, którzy chcą przełożyć swoje umiejętności na tytuł zwycięzcy reality show. Możemy też poddać się urokowi któregoś charyzmatycznego celebryty i patrzeć mu na ręce, podczas gdy on będzie tworzył cuda w swojej przytulnej, doskonale zaopatrzonej kuchni. I wszystko to jest naprawdę ciekawe, sama […]
Konkurs słodko-jesienny – wyniki!
Na początku października ogłosiłyśmy konkurs na zdjęcie, które będzie można opisać jako „Kawa, książka i słodkie lenistwo”. Konkurs odbył się na Facebooku, a zakończył się dzisiaj. Wyniki pewnie już znacie, ale czas na oficjalne ich ogłoszenie 🙂
- Na ekranie
- ...
Jabłka Adama (2005)
Skandynawowie muszą mieć nie po kolei w głowie. Nikt normalny nie zrobiłby takiego filmu, który przypomina mieszankę Fargo i I Pana Boga za piecem, obficie polanych sosem z Pulp Fiction. Film Andreasa Thomasa Jensena to prawdziwa pacyfistyczna czarna komedia z przemocą w tle. Serio, też nie wierzyłam, że takie coś jest możliwe.
- Na ekranie
- ...
Ogień / Fire – Deepa Mehta
„I wtedy bóg rzekł do swej ukochanej – jeśliś jest niewinna, wejdź w ogień, a on krzywdy ci nie uczyni. A kiedy weszła i płomień jej krzywdy nie uczynił, potwierdzając, że jest niewinna, bóg zasmucił się, gdyż mówiła prawdę i teraz będzie musiał ją oddalić”. To tak na wypadek, jakby ktoś miał jakieś romantyczne przekonania, […]
Upiory XX wieku – Joe Hill
Napisom na okładkach nie ufam z zasady. Mam alergię na słowa „mistrz”, „fenomenalny”, „trzymający w napięciu” i „bestseller”. Zachęcanie mnie słowami, że dotychczas nie było lepszego pisarza w danej dziedzinie, dopóki się nie pojawił rzeczony autor jest chyba najskuteczniejszym sposobem na to, bym książki nie tknęła patykiem. A jeśli już, to ustawiam poprzeczkę bardzo, bardzo […]
O kryminałach słów parę – felieton
Zostałam zainspirowana. Inspiracji dostarczono mi tutaj, bo jak Królowa Matka coś machnie, to drżyjcie czytelnicy. A powodów do drżenia jest parę, bo o kryminałach mowa. Sąsiadka blogerska opowiedziała o kryminałach skandynawskich i rosyjskich, a ja podzielę się moimi przemyśleniami na temat kryminałów włoskich, francuskich, amerykańskich i brytyjskich.



