Blog osławiony między niewiastami – Artur Andrus

Zdarzają się takie książki, po których człowiekowi parającemu się pisaniem wena nieodwracalnie upada na pysk. Dzielę je na dwie kategorie – gnioty tak straszne, że ręce opadają i dzieła wybitne, po których opada wszystko inne. Niniejsza książka plasuje się gdzieś po środku – czytelnik pada bezładnie na łóżko wstrząsany atakami śmiechu.

Terytorium wroga (2011) – Szajs Tygodnia

Jakiś czas temu mąż opowiedział mi o tym filmie. Streszczał fabułę z werwą i swadą, obrazując co ciekawsze momenty gestami. Podczas tego kwadransa myślałam, że zejdę ze śmiechu i zużyłam dwie chusteczki, roniąc łzy radości. Mięśnie brzucha bolały mnie potem przez godzinę. I ja miałabym się takim cudem z Wami nie podzielić? Uwaga – to […]

Avengers (2012)

Mistrz Hitchcock zwykł był mawiać, iż film powinien zacząć się od trzęsienia ziemi, a następnie napięcie winno wzrastać. Jego słowa krążyły sobie po świecie, inspirowały wielu, niektórych nawet z wymiernymi i cieszącymi oko efektami… Aż trafiły do Jossa Whedona – gościa, który przyłożył łapę do sukcesu serialu Firefly i który wyniósł klasycznie powtarzalny survival horror […]