Muzyczne inspiracje, część 4

Znów mamy jesień. O dziwo, nawet całkiem złotą i słoneczną. Mieliśmy też niedawno zmianę czasu i wieczory przychodzą teraz jeszcze wcześniej. Czwarta po południu, a tu już ciemno wszędzie… Rok temu proponowałam wam na jesienną pogodę coś pobudzającego, rozpraszającego chmury. Tym razem zaproszę was do ballad. Bo czasem aż chce się owinąć ciepłym kocykiem, umościć […]

Paris, je t’aime!

Pamiętacie moje notki z cyklu Krakuska w Olsztynie? Teraz będzie nieco inaczej – jak się pewnie domyślacie po zdjęciu powyżej. W skrócie: jedno małe marzenie, hodowane jeszcze od czasów gimnazjum, spełniło się. Był samochód, moi ludzie, kilometry dróg i kilka miast po drodze. A przede wszystkim cztery dni w Paryżu. Jakie są moje wrażenia? Krótko […]

Krótko i na temat: muzyczna strona anime

Wszystkich przeciwników wielkookich kreskówek uprasza się o zamknięcie oczu i słuchanie. No, miejcie pod łapką kogoś, kto będzie odpalał kolejne utwory. Całą resztę zapraszam do świata nie tylko piosenek tytułowych czy końcowych, ale także popularnych, fanowskich teledysków, zwanych AMV. O tych drugich będzie mowa w przyszłej edycji, dziś zajmiemy się tytułami i końcówkami. W końcu […]

Sprostowanie

Wymiana maili i komentarzy z przemiłymi paniami z wydawnictwa Prószyński i s-ka uświadomiła mi, że zbyt ostro potraktowałam ich ksiażkę. Moja literacka pasja poniosła mnie bardzo daleko, wobec tego wszystkich urażonych recenzją ksiażki „Matki, żony, czarownice” bardzo przepraszam. PS. Tu było coś o kajaniu się i nie braniu mnie na poważnie. Pal sześć, recenzja siłą […]

Krakuska w Olsztynie 02

Odcinek 02. Krakuska na zakręcie Zakręty to podstępne stwory. Bo widzicie, za zakrętami najczęściej czają się kawiarenki. Ah, kawiarenki… Mój ulubiony punkt programu. W Olsztynie znalazłam… No dobra, zaprowadzono mnie do miejsc, których próżno szukałam w Krakowie. Małe, przytulne, piękne… Ale po kolei.

Krakuska w Olsztynie 01

Olsztyn. Nie ten koło Częstochowy, a ten w województwie warmińsko-mazurskim. Dla Krakuski (no dobra, studiującej w Krakowie panny spod Krakowa) to już całkiem daleka Północ. 500 kilometrów, dziewięć godzin podróży… Obce województwo, obce miasto, obce powietrze i jedna znajoma twarz – moja przewodniczka po Olsztynie, Aria. Ciekawe, że po tygodniu wciąż jeszcze nie ma mnie […]