Budząc zmarłych / Waking the Dead (BBC), sezony 1-9

waking the dead

Serial kryminalny, który ma dziewięć sezonów musiał przykuć moją uwagę – wyznaję zasadę, że przynajmniej dwa pierwsze będą fajne, bo przecież żadna stacja nie ciągnęłaby tematu, gdyby się nie sprzedawał. Spędziłam kilka naprawdę przyjemnych dni w towarzystwie ekipy od tzw. cold cases, czyli zamkniętych tymczasowo spraw o zabójstwo.

Stare, nierozwiązane sprawy to temat trudny i ciekawy jedynie dla paru zapaleńców. Kto by chciał się grzebać w starych trupach? Peter Boyd woli zimne śledztwa od gorących spraw z pierwszych stron gazet. Może dlatego, że głęboko wierzy w sprawiedliwość, a może po prostu chce uciec od policyjnej codzienności. Udaje mu się skompletować zespół indywidualistów, którzy lubią pracować po swojemu, w swoim tempie i mają trochę problemów z dyscypliną. W skład grupy wchodzą, oprócz inspektora Boyda: psycholog, patolog i dwójka policjantów śledczych.

Nie przyzwyczajajcie się jednak do ekipy, bo będzie się ona zmieniać. I to zawsze w dość paskudnych okolicznościach. Upór i brawura szefa czasem zaciemniają mu poglądy, sprawiają, że popełnia błędy w ocenie sytuacji. Jest postacią niejednoznaczną, do końca nie wiedziałam, czy go lubię, czy mnie denerwuje. Ostatecznie zdecydowałam, że jest świetny i koniec, będę się tego trzymać. Choć nie raz miałam ochotę mu walnąć.

wake1Sezon na „znajdź różnicę w ekipie” uznaję za otwarty

Serial za to może poszczycić się jednym z najbardziej irytujących motywów muzycznych w historii telewizji. Serio, odpalenie kolejnego odcinka wiązało się u mnie z panicznym szukaniem przycisków na zmniejszenie głośności. Nic tak nie wyprowadza człowieka z równowagi, niż pełne zadumy zakończenie odcinka przerwane atakiem kakofonii dźwięków.

Fabularnie każdy sezon zawiera minimum cztery historie podzielone na dwa długie odcinki. Z początku jest to dość męczące, ale sprawy prowadzone są sprawnie, śledztwo wciąga, a poszczególne przypadki nie nużą. Mała ilość odcinków sprawia, że widz nie ma wrażenia, że gdzieś już to widział. Choć skojarzenia z amerykańskimi Kośćmi i Dowodami zbrodni są nieuniknione, zapewniam Was, że podobieństwa wynikają jedynie z podobnej natury śledztwa. Przyznam, że ostatnia pani patolog bardzo mi przypominała Temperance ‚Bones’ Brennan, ale to akurat zaliczam jej na plus.

Postacie poza głównym inspektorem są ciekawe, ale potraktowane trochę po macoszemu. Pani psycholog jest przecudna, z jej nieziemskim spokojem i rzeczowością, z kolei DS Spencer Jordan to prawdziwy raptus i gwałtownik. Wszyscy jednak wierzą, że sprawiedliwości musi stać się zadość, co sprawia, że trzymają się razem w najtrudniejszych momentach. A będzie ich sporo, bo Boyd nie potrafi trzymać języka za zębami i często mocno dosoli temu czy innemu oficjelowi, a i przesłuchiwanie świadków potrafi się wymknąć spod kontroli.

Warstwy obyczajowej nie ma zbyt wiele, jednak jeśli jest, to mocno wiąże się ze śledztwem i służy raczej popchnięciu fabuły, niż jej zapchaniu. Wyjątkiem jest powracający motyw syna-uciekiniera Boyda. Luke jest ulicznikiem, ćpunem i oczywiście za wszystko wini tatusia. O dziwo, jego wątek jest całkiem fajny, nienachalny i ma bardzo szarpiące wnętrzem zakończenie.

waking22„Wszystko zaczęło się, gdy tata zabrał mnie do cyrku”

Niektóre rozwiązania spraw są niejasne i mają półotwarte zakończenie (to w końcu aresztują go czy nie? Lubię jasne sytuacje). Jedno jest pewne – ponownie widać, że Brytyjczycy nie cackają się z widzem i lubią nim trzepać o ścianę. Dodatkowo zobaczymy kilka przyjemnych, znanych brytyjskich pyszczków (podobno studio BBC to dwa plany filmowe, 10 aktorów i dużo taśmy klejącej), zobaczymy Londyn z zupełnie innej, mrocznej i „nieturystycznej” perspektywy, a na koniec uśmiechniemy się z satysfakcją.

Mimo paru wad serial jest w moich oczach jedną z lepszych produkcji kryminalnych, jakie wypuściło BBC. Nawet jeśli niekoniecznie pamiętamy kto zabił, będziemy pamiętać bohaterów. Bardzo ludzki, momentami przejmujący, często trzymający w napięciu do ostatniej minuty. waking2I kolejna ekipa

Serial szczególnie polecam osobom lubującym się w historiach kryminalnych prowadzonych powoli i bez nagłych objawień (choć i te się zdarzają). Dobra policyjna robota, świetne dialogi, zwłoki, które można oglądać przy obiedzie (to też jest zaleta, uwierzcie mi). No i ten piękny, brytyjski akcent…

Budząc zmarłych (Waking the Dead)
prod. BBC
liczba sezonów: 9
l. odcinków w sezonie 8-12
wyst. Georgia Mackenzie, Tara Fitzgerald, Trevor Eve

Spodobał Ci się ten wpis? Poślij go dalej!
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Email this to someone
email

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
SzyszkaAgatha Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Agatha
Gość

Oglądałam wiernie pierwsze odcinki nadawane na jedynce. Kolejnych, niestety nie nadawano, a szkoda, chociaż jak sobie pomyślę o zmianie obsady, to jakoś mnie zniechęca. Może powinien to być spin-off?

Agatha
Gość

To jeszcze raz ja;)
Jeśli już jesteśmy w temacie seriali BBC, to polecam Life on mars i Ashes to Ashes.

kawaadm
Admin

lna razie pochłaniam Murdock Mysteries, ale potem się przytulę do Twoich tytułów 😀 dzięki!