Podcast Kulturalny 05

Był już podcast o wampirach, o świętach, to teraz będzie o fabryce. A konkretniej o wydawnictwie Fabryka Słów, które od dawna lubimy, a z którym od niedawna się wręcz kumplujemy :] W tym odcinku opowiemy wam między innymi jakich książek możecie się po Fabryce Słów spodziewać i dlaczego nikt się nie spodziewał Hiszpańskiej Inkwizycji.
Miłego słuchania 🙂

Podcast Kulturalny 05 (Sendspace.com)
Podcast Kulturalny 05 (Mediafire)

Podcast Kulturalny 05 (streaming)*
*po kliknięciu na ten link otworzy się okienko – należy kliknąć „otwórz za pomocą…” gdzie wybieracie sobie swojego mp3 playera (uwaga! taka opcja kasuje wam playlistę, więc zanim klikniecie „ok” zapiszcie ją sobie)

Spodobał Ci się ten wpis? Poślij go dalej!
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Email this to someone
email

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
hmmdestreeSzyszkaSir_Ace Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Sir_Ace
Gość
Sir_Ace

Jeszcze nie słuchałem (słynnego pana, co się zowie Brak Czasu, powinni zaskarżyć w Hadze…), ale czytałyście to:
http://carpenoctem.pl/wordpress/jakubcwiek/2010/01/07/ciekawy-przypadek-drzewa-crossa/

? 😉

Sir_Ace
Gość
Sir_Ace

No dobra, jakoś znalazłem chwilę czasu. Słuchało się milutko i to nawet mimo zdarzającym się zawirowaniom dźwięku. No i plusik za interko, bo pan Tarantino to mój ulubiony reżyser 😉 Do samej Fabryki mam dwa zastrzeżenia – dzielenie autorów na lepszych i gorszych (nie tylko Ćwiek narzeka na to, że pieniędzy ani widu, ani słychu) i sprawa korekty. W zasadzie nigdy nie liczyłem, ile książek z Fabryki czytałem, ale w każdej mimowolnie udawało mi się doszukać roju błędów. Nawet jeśli nie ortografów czy literówek, to interpunkcyjnych. Niby szkodliwość społeczna mniejsza, ale za co pieniądze dostaje korektor, a czasem nawet dwóch?… Czytaj więcej »

Szyszka
Admin

książek niewymienionych nie posiadamy 🙂 a trudno mówić o czymś, czego się w łapach nie miało, szczególnie, że założeniem podcastu było „Fabryka z naszych półek”. A na Orbitowskiego sobie ząbki ostrzę i owszem, czytałam jego Wigilijne psy i bardzo mi się podobały 🙂

a na temat dźwięku weź Ty mnie nie denerwuj, nie słyszałeś, jak to było wcześniej… ja tam się czuję dumna z siebie i jeszcze bardziej dumna z Mirandy 😀

destree
Gość
destree

Ać, psiakrwia, półki pełne Fabryki a czasu na słuchanie niet…

hmm
Gość
hmm

Podcast bardzo przyjemnie się słucha. Jedyne, co niemiłosiernie drażni to tak popularne w polskiej mowie zdrobnienia. Już na samym początku są „książeczki na poleczkach”. brrr