Podróże w czasie, aktorzy, których lubię, pudełko lodów adwokatowych… nic, tylko siadać i oglądać! Przyznam, że oczekiwałam czegoś zupełnie innego, ale ponieważ jestem stworzonkiem, które bardzo łatwo się adaptuje do nowych warunków, łatwo zdołałam się przestawić i oderwać od oczekiwań wobec filmu. Niemniej film mnie zaskoczył – i to pozytywnie.
mafia
Nocne życie – Dennis Lehane
Dennis Lehane ujął mnie przed laty Rzeką Tajemnic, którą najpierw przeczytałam, a potem obejrzałam zagraną tak, że mi szczęka opadła (bo wiecie, ja kocham Tima Robbinsa). Gdzieś mi się tam o oczy obiła Wyspa Tajemnic (autor chyba ma pecha do tłumaczy, ciągle robią z niego tajemniczego gościa), że to też jego. Pamiętając moje uczucia po […]