Najedzeni Fest! Kraków 2013 – fotorelacja

Najedzeni Fest!

Jedzenie! Dużo jedzenia! Jedzenie śliczne, kolorowe, smakowite, w kawałeczkach, w porcyjkach, do degustacji albo za złotówki. Jedzenie rodzaju wszelakiego, o różnych kształtach, nadzieniach i w różnych konsystencjach. Istna uczta dla oka, nosa i podniebienia – a wszystko to na imprezie Najedzeni Fest, która odbyła się w Krakowie 23 czerwca.

Sobota zaczęła się nieco pochmurnie i groziła deszczem. Nie wystraszyłam się jednak, bo stawką było jedzenie! Zatem zapakowałam do plecaka parasol i aparat i wyruszyłam. Oj, było warto…
Najedzeni Fest to, jak sami o sobie mówią, krakowski festiwal kulinarny. To dopiero jego pierwsza edycja, ale mam szczerą nadzieję, że na jednej nie poprzestaną. W tym roku zaprosili nas do nieczynnego już Hotelu Forum – było miło zobaczyć, że ten opustoszały budynek jeszcze się na coś przydaje. Miał swoje wady, bo w środku było duszno, a i oświetlenie pozostawiało wiele do życzenia, ale to da się na przyszłość poprawić.
Sam festiwal przypominał swoją formą chociażby Targi Książki, o których wam niedawno opowiadałam. Oczywiście z tą różnicą, że zamiast książek było jedzenie, czyli druga najlepsza rzecz pod słońcem. Hmm, a może jednak pierwsza? Nie mogę się zdecydować… W każdym razie wystawcami były krakowskie knajpki, restauracje, a także prywatni dostarczyciele pyszności. Mogłam przebierać wśród słodkich i słonych tart, sushi, paelli, ciasteczek, babeczek, kremów, sosów, czekoladek… A, co ja będę się rozpisywać, zobaczcie sami:

SONY DSC

Jeżeli przed wejściem na imprezę wita mnie piękny Ogórek, to wiadomo, że dzień będzie udany!

SONY DSC

Czekoladowy krem może śmiało konkurować z Nutellą.

SONY DSC

Nie próbowałam, ale byłam zaintrygowana.

SONY DSC

Małe cudeńka od Beetlebits.

SONY DSC

Tyle dużo oliwek…

SONY DSC

Proste w formie i pyszne w treści.

SONY DSC

Czekoladki do degustacji!

SONY DSC

„Dobry cynamonowy syrop” faktycznie był dobry. A wręcz świetny. Poleca Mount Caramel.

SONY DSC

Te eksperymenty wyglądały dość groźnie…

SONY DSC

Warsztaty kulinarne „Gruzja na talerzu”. Udziału nie brałam, ale zauroczył mnie ich „plakat”.

SONY DSC

Najsłodsze logo na całym festiwalu!

SONY DSC

Zdobycz pierwsza: tarta z pomidorem i mozarellą oraz ciasteczko francuskie od Bococa Bistro.

SONY DSC

Zdobycz druga: sushi! W Krakowie zamawiajcie na wynos w Haiku Sushi.

SONY DSC

Zdobycz trzecia: tarta cytrynowa od BonJour CaVa i babeczka cytrynowa z truskawką.

PS. Wszystkie zdjęcia w tej notce zostały zrobione przeze mnie. Proszę nie wykorzystywać ich bez mojej wiedzy i zgody. Najpierw zapytajcie, maila znacie (:

16 Replies to “Najedzeni Fest! Kraków 2013 – fotorelacja”

  1. Że też byłam wtedy w domu… ech, takie cuda!

    1. Pilnuj za rok, może zrobią powtórkę 😉 A przez wakacje powinien być jeszcze Festiwal Pierogów!

      1. Studenci po pewnym czasie zaczynają gardzić pierogami, niestety 😀 Mam nadzieję, że po wakacjach coś będzie, bo w wakacje w Krakowie mnie nie ma…

        1. Ale nie powiesz mi, że w studenckich czasach zajadałaś się smażonymi pierogami z bananami albo z kurkami! 😉 Też liczę na coś dobrego również po wakacjach… A przynajmniej na bogaty jarmark bożonarodzeniowy…

          PS. Właśnie Cię ścigam na Lubimy Czytać, nie wystrasz się 😀

          1. Z bananani! Wow 😀 A ja w Holandii będę, no to fest…^^

  2. Obśliniłem klawiaturę…

    1. Hihi, potraktuję to jako komplement 😀

  3. A ja też tam byłam!:)

    1. Ze mną jadłaś i piłaś!

  4. Wojciech "Żaba_2501" Listek says: Odpowiedz

    Za takie wpisy powinny być jakieś kary… nie wiem… chłosta makaronem albo coś! OKRUTNE! Tak „smaka” robić w środku dnia…

    Ale skoro lubujecie się w smakołykach to przemycę reklamkę pewnego bloga… Drogie Panie, nie bijcie 🙂

    http://inzynieria-smaku.blogspot.com/

    1. Gotowanym porem, chłosta gotowanym porem! Koniecznie musi się też pojawić czapka pilotka… Echem…

      Ja tam bić nie będę, kulinarnych blogów nigdy za wiele 😉

  5. babeczka od Uczty Babette

  6. Zgadnij kto :P says: Odpowiedz

    Oliwki………………………………………..

  7. Ja chcę do Polski, do takiego żarcia… Nie wyszłabym z tych targów o własnych siłach, musieliby mnie wytaczać.

  8. NO to już okrucieństwo całą gębą – następnym razem proszę o zawiadomienie o takiej imprezie wcześniej 🙂

Dodaj komentarz