Tylko kochankowie przeżyją / Only lovers left alive (2013)

 

only_lovers_left_alive_ver5

Drodzy Czytelnicy, przed wami film o wampirach, które nie błyszczą, nie pukają się na prawo i lewo, podgryzając przy tym partnera, nie chodzą do liceum i nie mają problemów pierwszego świata. Z drugiej strony nie przypominają łysych koszmarów minionego lata, daleko im do Garego Oldmana i na pewno nie zastawiają pułapki na gładkolicego Keanu Reevesa.

Jeśli mam być szczera, najbliżej im do chłopaków od Anny Rice, ale postaci w najnowszym filmie Jarmuscha są o wiele bardziej subtelne i metaforyczne (choć Mia Wasikowska momentami naprawdę przypomina Kirsten Dunst z Wywiadu). Przede wszystkim zapomnijcie o żabotach i koronkach, sentymentalnej podróży przez wieki i zatrzymajcie się wraz ze mną tu i teraz, na przedmieściach wyludnionego Detroit i egzotycznego Tangieru.

only-lovers-left-alive

Poznajmy historię Adama i Ewy, wampirzych kochanków, których związek trwa od kilku stuleci. Ewa wciąż kocha życie, odnajduje się w starych książkach i mrocznych zaułkach marokańskich ulic, korzysta ze zdobyczy techniki, Adam z kolei coraz bardziej pogrąża się w apatii i depresji, a jego sprzęt do złudzenia przypomina urządzenia z lat 70-tych ubiegłego wieku. Kochankowie od jakiegoś czasu przebywają z dala od siebie, co sprawia, że Adam coraz poważniej zaczyna rozpatrywać samobójstwo. Ewa przybywa mu na ratunek i para na nowo odkrywa swą miłość.

A potem przyjeżdża młodsza siostra Ewy, Ava, i romantyczną idyllę trafia szlag.

Tyle fabuły. Zadajecie sobie pytanie, co w takim razie dzieje się przez te dwie bite godziny?  I to jest właśnie najpiękniejsze – praktycznie nic, poza rozmowami, spacerami, tańcem, wspólnym jedzeniem krwawych lodów na patyku i piciem krwi z kieliszków, które mnie się kojarzą z absyntem (szczególnie, że po wypiciu życiodajnego płynu wampiry lekko „odlatują” na chwilę). Film jest spokojny, wyważony, bawi się światłem i cieniem, w centrum uwagi widza ustawiając dwójkę rewelacyjnych aktorów.

only lovers

Nie ulega wątpliwości, że zarówno Tom, jak i Tilda są osobami niezwykłymi, o nietypowej urodzie. Bladzi, o gorejących, żywych oczach, swoimi fenomenalnymi głosami przykuwają widza do ekranu. To, co się między nimi dzieje, jest dalekie od erotycznej fascynacji i dzikości, jest o wiele poziomów głębsze i prawdziwsze. Doskonale się uzupełniają – łagodna, nieco psotna, ciekawa świata Ewa jest przeciwwagą dla mrocznego, cynicznego Adama, który jest zniesmaczony kondycją świata i ludzi.

Bycie wampirem jest swego rodzaju metaforą dla osób żyjących poza światem, outsiderów, którzy najchętniej oderwaliby się od ludzi i ich płytkich problemów. Niestety, równocześnie bardzo ich potrzebują, dosłownie – nie mogą bez nich żyć. Adam określa ich pogardliwie „zombie”, jednak gdyby nie pomoc człowieka, Iana, nie potrafiłby załatwić większości spraw – na przykład odgonić natrętnych fanów jego muzyki.

only lovers left alive1

Zanurzeni w ciemnościach Adam i Ewa są po prostu piękni, mimo niezdrowej bladości i potarganych, martwych włosów. Tom uśmiecha się rzadko – pewnie dlatego, że jego uśmiech jest z gatunku promiennych i zepsułby cały jego ponuro-emo-depresyjny image. Z kolei Tilda nawet w najpoważniejszych scenach wygląda, jakby w jej oczach (o dziwnym kolorze błękitu) czaiły się psotne chochliki. Czy ja już wspominałam, że postacie są piękne? Poczekajcie do sceny w pościeli.

Film jest poważny, romantyczny, spokojny i mądry. Bez dramatyzowania opowiada o przemijaniu i bez egzaltacji snuje opowieść o niezwykłej, ponadczasowej miłości. Jarmusch przyznaje się do inspiracji Pamiętnikami Adama i Ewy autorstwa Twaina. Widać to w dialogach postaci, które często są bardziej monologami, skierowanymi do partnera, niż rzeczywistą rozmową. Mimo to podobnie, jak w Pamiętnikach, obie strony opowiadają tę samą historię, dochodząc do podobnych konkluzji.

OnlyLoversLeftAlive_3

Nie byłabym sobą, gdybym nie poświęciła miejsca na odrobinę fangirlowskiego piszczenia. O dziwo, choć od czasów Coriolanusa Tom bardzo bardzo wysoko podskoczył w moim osobistym rankingu (powiedzmy, że na skali od zera do słodziak pan Hiddleston ma ranking zbliżony do Nutelli), byłam bardziej zachwycona Tildą. Tom za bardzo jak na mój gust przypominał smutne emo z pomalowanymi oczkami i smętną grzywką. Muszę jednak przyznać, że nago prezentuje się lepiej, niż dobrze, a jeśli jeszcze dodamy mu gitarę i rockowe brzmienie w tle, to para uszkami pójdzie niejednej fance.

onlylovers

Tilda zawsze była inna, niepokojąca i nieco straszna, tu jest dodatkowo niebezpieczna i na swój sposób uwodzicielska. Kocha Adama tak bardzo, że często niepotrzebne są słowa, a scena zdejmowania rękawiczek naprawdę robi wrażenie. Szczególnie, kiedy później próbuje ją powtórzyć Ava…

Komu polecam? Osobom, którym niestraszne są filmy bez akcji, za to z dużą ilością dialogów, romantykom i wszystkim tym, którzy lubią się zastanawiać, o co w tym wszystkim chodzi. Miłość, dziwne uczucie.

Poza tym miło jest zobaczyć film o miłości, który jest pozbawiony taniej dramaturgii i typowych „związkowych” kłopotów.

only lovers2

Tylko kochankowie przeżyją (Only Lovers Left Alive)
scen i reż. Jim Jarmusch
wyst. Tom Hiddleston, Tilda Swinton, John Hurt, Mia Wasikowska

3 Replies to “Tylko kochankowie przeżyją / Only lovers left alive (2013)”

  1. No to ja to MUSZĘ obejrzeć. Nie ma, że boli 😉

  2. Film jest genialnie zagrany i prawdę mówiąc teraz wspominam go lepiej niż zaraz po obejrzeniu. Gdy go zobaczyłam – byłam zadowolona, wreszcie coś innego. Teraz… myślę o tym filmie jako jednym z lepszych ever i genialnym obrazie istot, które zostały pobłogosławione/przeklęte wiecznością.
    Muzyka jest genialna.
    A recka miodzio tak w ogóle 😉

  3. Ale mi narobiłaś ochoty na ten film! Koniecznie muszę obejrzeć. Bardzo fajna stronka 😉

Dodaj komentarz