Przez ciemne zwierciadło / A Scanner Darkly (2006)

scanner1

Nawet gdyby film nie był na podstawie prozy Philipa K. Dicka (którego ja bardzo bardzo), pewnie i tak bym go obejrzała. Nie mówiąc już o tym, że polecił mi go niezastąpiony Misiomiej, który ostatnimi czasy nieustannie wynajduje perełki (np. serial Robin Hood, a coś przebąkiwał ostatnio o idealnym Szajsie Tygodnia). Film jest… dziwny. W taki dobry sposób.

Zacznijmy od obsady: Winona Ryder, Robert Downey Jr, Woody Harrelson i Keanu Reeves. Wiem, wiem, nawet największe gwiazdy potrafią zagrać w arcydziele godnym stada Złotych Malin, jednak wielbiciele choćby jednego z aktorów będą zadowoleni z seansu, szczególnie wielbiciele (wielbicielki) grających panów. Po prostu – każdy z nich gra w najbardziej charakterystyczny dla siebie sposób, przez co film nabiera specyficznego klimatu, jakby ukradkiem puszczał oczko do widza. Keanu jest poważny i „czujący”, Robert bezczelnie uroczy i Woody – całkowicie nieobliczalny.

Przez-ciemne-zwierciadlo-Wizje robaków są dobre, bo to znaczy, że twój organizm się przyzwyczaja

Najważniejsze jednak jest to, że film najpierw nakręcono, a potem nałożono na niego warstwę animowaną, dzięki której wszystko wygląda jak żyjący komiks lub szalone ćpuńskie wizje. Ponieważ od samego początku planowano ten zabieg, nikt z aktorów nie przejmował się ubraniem, makijażem, oświetleniem… mieli być sobą. W rezultacie dostajemy coś w rodzaju bardzo łagodnego Lęku i odrazy w Las Vegas.Są prochy, są wizje, a rzeczywistość niekoniecznie odbierana jest tak, jak należy.

Przez 2Skąd włamywacze będą wiedzieć, że drzwi są otwarte? Bo zostawiłem im karteczkę.

Film opowiada historię agenta oddziału antynarkotykowego, który wciela się w Boba Arctora i przenika do siatki handlarzy narkotykami. Nie chodzi jednak o kokainę, marychę czy kwas, ale o Substancję D, pozyskiwaną podobno z małych niebieskich kwiatków. Używka silnie uzależnia, wypaczając rzeczywistość i powodując halucynacje, a w rezultacie – zanik wyższych funkcji poznawczych. Rząd jest bezsilny, a narkotyki hulają po ulicach, aż miło.

Przez 5…paramoje, paratwoje, onomatopeiczne, paranormalne…

I tu jest pies, a właściwie niebieski kwiatek pogrzebany. Nasz agent, choć oddany sprawie bezgranicznie, wpada w szpony nałogu, zakochuje się w ćpunce, która nie lubi, żeby jej dotykać, w jego domu zamelinowali się dwaj kolesie, których najważniejszym celem życiowym jest prowadzenie durnych konwersacji i bujanie się od dawki do dawki. Widz całą sytuację zna jedynie z perspektywy Boba, rysunkowej, pulsującej, wykrzywionej. Czy to, co widzimy, jest prawdą, czy jedynie cieniem?

Dzięki zabiegowi animacji cały czas czujemy, że „pod spodem” coś jest, że wszystko to tylko kolorowa, pełna światła nakładka na inną, mroczniejszą rzeczywistość. Tak samo czuje się bohater, gdy próbuje ocenić, co jest narkotyczną wizją, a co prawdą. Poza tym, nie mieliście czasem wrażenia, że otaczający Was ludzie są… płascy, jednowymiarowi, tracą czas na głupoty i roztrząsanie swoich problemików, niczym postacie w kiepskiej kreskówce?

Przez 4Sceny u psychiatrów jak żywo przypominały mi Paragraf 22

Z drugiej strony, film jest zwyczajnie śmieszny, a konwersacje tria bohaterów potrafią zwalić z nóg. Szczególnie rozbrajający jest RDJr, który jest mistrzem pijackiej logiki i wkręca swoich znajomych tak przekonywająco, że sam zaczyna wierzyć w swoje bajędy. Dzięki tego typu scenom akcja nabiera lekkości, by potem walnąć nam w łeb przy najbliższej okazji. To śmiech przez łzy, rozpaczliwe wołanie o pomoc bez użycia słów. Jeśli chodzi o mnie, to film doskonale oddaje absurdalny klimat książki, która z każdą odwróconą stronicą „skanowała” nas z coraz mniejszą jasnością.

Przez 3Nie dotykaj mnie, bo biorę za dużo koki i muszę uważać

W którym miejscu zaczyna się ciemność? Kiedy przestajemy widzieć otaczające nas szczegóły? Moment „przejścia” jest trudny do uchwycenia – dopiero w momencie, w którym spojrzymy za siebie. A wtedy już jest za późno. Choć może ktoś, kiedyś, wpisze nas na listę poległych bohaterów.

Przez ciemne zwierciadło (A Skanner Darlky)
scen. i reż. Richard Linklater
wyst. Winona Ryder, Robert Downey Jr, Woody Harrelson, Keanu Reeves

Spodobał Ci się ten wpis? Poślij go dalej!
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Email this to someone
email

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
zajeckicajecMi-Buka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Mi-Buka
Gość
Mi-Buka

Ha! Widziałam, zachwycałam się. Boski film!

zajeckicajec
Gość

Zdecydowanie jeden z moich ulubionych filmów. Mistrzowsko zrobiony, mistrzowski scenariusz, jeśli jeszcze nie jesteście przekonani to ja zdecydowanie polecam 🙂