Świat nocy / Nightlife – Rob Thurman

Co i rusz na półkach w księgarniach widzimy kolejne potworki spod znaku ‘paranormalnego romansu’. Nazwa chwytliwa, okładki mchroczne, a treść, w większości przypadków, tak samo nijaka. Nie mówię, że wszędzie, bo nawet tam znajdzie się parę lepszych czytadeł, ale ile można czytać o stuletnim wampirze podrywającym szarą nastolatkę, czy o innej panience z „tajemniczymi” mocami? Mam dla was wyjątek od tej reguły.

Nightlife czytałam ponad dwa lata temu, w oryginale. Nazwa „paranormal romance” jeszcze nie była wtedy tak popularna, ale już było widać wampirzą obsesję wydawców. Tym bardziej było mi przykro, bo uznałam, że ta powieść zginie w natłoku innych, bardziej rrromantycznych opowieści dla nastolatek. Na szczęście (co prawda po dwóch latach, ale lepiej późno niż później) mogę się teraz uśmiechnąć do wydawnictwa Dwójka bez sternika i przyklasnąć jego decyzji, jaką jest wydanie Nightlife po polsku – jako Świat nocy.

O co w książce chodzi? W wielkim skrócie: mamy dwóch braci, Kala i Niko, którzy muszą użerać się z pewnymi niezbyt sympatycznymi kreaturami ciemności. Dwa lata temu zostawiłam na Lubimy Czytać krótką notkę o Nightlife, pozwolę sobie ją tutaj przytoczyć:

~*~
Czytadło zaskakująco przyjemne. Zaskakująco, bo:
a) temat oklepany (ludzie nieświadomi demonicznych „cieni”, a w tym wszystkim kilku „uświadomionych”, plus ratowanie świata), a jednak autorowi udało się nie przynudzać;
b) żadnego wątku romantycznego! A przynajmniej nic bardziej znaczącego od kilku niezobowiązujących wzmianek. Jakże miła odmiana od pseudo-horrorowych harlequinów.
Przez większość książki miałam wrażenie, jakbym trzymała w rękach papierową wersję jakiegoś odcinka serialu Supernatural – dwaj bracia (jeden nie do końca czystej krwi człowiek), którzy mogą liczyć tylko na siebie, którzy są gotowi bronić drugiego, chociażby wymagało to wycieczki do piekła i z powrotem. Dosłownie. Nawet nieco przydługawe monologi wewnętrzne Kala nie nudziły, bo chłopak ma wybornie cyniczne i wisielcze poczucie humoru. Wszystko to idealnie trafiło w mój nastrój, dzięki czemu dwa wieczory poświęcone tej książce zaliczam do całkiem udanych.
~*~

I wciąż podtrzymuję to, co rzekłam dwa lata temu. Polecam szczególnie fanom wspomnianego Supernatural – równie świetna zabawa i nie mniej satysfakcjonujące dialogi. Dla tych, którzy Supernatural nie oglądają – jeżeli chcecie lekką lekturę, wypełnioną rozwalaniem złych potworków, przyjemnie wciągającą akcją i pozbawioną błyszcząco-różowej otoczki, to śmiało sięgajcie po Świat nocy. I czekajcie na następne części, bo jest ich już siedem, a ósma się tworzy.


Rob Thurman, Świat nocy (Nightlife), Dwójka bez sternika, październik (?) 2012

Spodobał Ci się ten wpis? Poślij go dalej!
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email

5
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
MirandaDuża Mała MiGrzegorz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Duża Mała Mi
Gość

Intrygujące, zwłaszcza, że nie mam już co czytać 🙂 Rozejrzę się 🙂

kawaadm
Admin

Jeszcze trochę trzeba będzie poczekać na polskie wydanie, ale miej oczka otwarte 😉

Duża Mała Mi
Gość

No właśnie, nie doczytawszy drobnego druku poleciałam na allegro polować. Nie ma, wracam, paczę – październik… wrrr…

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Właśnie – to mi przypomina. ostatnio ujawniłem w domu (w tym prawdziwym domu, w dalekim województwie) książkę, którą chciałem Cię zaskoczyć. „brama mroku i krąg światła” tak się przydługo nazywa. Tanya Huff prawdopodobnie ją napisała.
jeśli jeszcze kiedyś spotkamy się w miare osobiście – dostarczę Ci jako ciekawostkę. Ostatnio jakoś urban fantasy rzuca się w oczy (pewnie jako protoplasta mash upowych potworków typu abrahama lincolna z siekierą w 3D), a pamiętam, że pacholęcięm będąc zachwyciła mnie ta książka. Może warto odświeżyć wspomnienie?
dasz bór.

kawaadm
Admin

Ooo, no proszę, panią z nazwiska kojarzę, chyba nawet próbowałam coś nowego jej czytać… Zapowiada się nieźle, chętnie pożyczę 🙂