Jak już nie raz i nie dwa wspominałam, mam słabość do ładnych okładek. A jeśli jeszcze przedstawi mi się je w postaci estetycznego, pomysłowego zdjęcia książki z takąż okładką… Co tu dużo mówić – zapraszam na ciąg dalszy eksperymentu sprawdzającego czym interesuje się Tumblr.
W biblioteczce
Czyli czytamy książki, także te z obrazkami :)
Czerwona Królowa – Victoria Aveyard (porzucona)

Przedwczoraj przeprowadziłam na fanpejdżu małe badanie, które miało na celu podpowiedzieć mi, czy po kilku rozdziałach kontynuować przygodę z Czerwoną królową Victorii Aveyard. Wynik widzicie w tytule notki, a poniżej króciutka recenzja tego, co zdążyłam przeczytać.
Dante i inksi – tłumaczył Mirosław Syniawa
Przyzwyczaiłam się do tego, żeby śląską godkę traktować jak „drugi” język. Wiecie, taki od święta. Język, który się tłumaczy znajomym (którzy, nie wiedzieć czemu, nie znają takich OCZYWISTYCH słów jak klopsztanga, lacie czy krojcok). Nigdy w drugą stronę. Tymczasem zbiorek poezji, który trzymam w dłoniach, wywrócił moje przekonania do góry nogami.
Komisorz Hanusik – Marcin Melon
Jako Ślązaczka na dobrowolnym wygnaniu nie mogłam przepuścić takiej okazji! Wreszcie coś „dla ludzi” napisane po śląsku, wreszcie coś więcej niż słowniczek-ciekawostka, legendy i inne bojki, wreszcie coś, co nie jest poezją wydaną z okazji iluś-tam-lecia.
A imię jego…
Prowodyrów tej notki było dwóch. Jeden z nich to… lekcja rosyjskiego, na której to usilnie próbowałam opanować temat imiesłowów. Jak się okazało, niektórych z nich nie da się przetłumaczyć na język polski przy pomocy li tylko jednego słowa i robi się to przy pomocy dodatku „ten, który”. Efekt: „ten, który czytał”, „ten, który się nie […]
Moje lektury na Walentynki (Szyszka)
Nie czytuję powieści obyczajowych (albo robię to bardzo, bardzo sporadycznie). Nie czytuję romansów. Erotyki też kiepsko u mnie stoją. Moja lista lektur walentynkowych jest wyjątkowo niestereotypowa – ale sami zobaczycie, że w sumie całkiem logiczna.
Lirael – Garth Nix
Lirael to druga część trylogii Gartha Nixa – opowieści, która powstała prawie 20 lat temu, ale jej wiek działa tylko na jej korzyść. Niedawno zachwycałyśmy się pierwszym tomem – Sabriel, a jak będzie z kontynuacją?
Czy słonie boją się myszy? – Christian Dreller
Książka dla dzieci wśród recenzji Kawy z Cynamonem? Fakt, nie zajmujemy się na co dzień lekturami dla najmłodszych. Co zatem przesądziło o wyborze akurat tej książeczki?
Północ w ogrodzie dobra i zła – John Berendt
Północ to magiczny czas w Savannah – dwanaście uderzeń zawieszonych między dobrem i złem. Na te parę chwil wszystko przestaje mieć znaczenie, a moc zmarłych jest najsilniejsza. To też jedyny moment, kiedy opadają wszystkie maski i możemy zobaczyć rzeczy takie, jakimi naprawdę są.
Książki mojego dzieciństwa (Szyszka)
Niedawno wyszłam z księgarni, tuląc w objęciach książkę Mary Poppins. Wielka, gruba księga z wydawnictwa Jaguar zawiera wszystkie opowiastki o nietypowej niani, a ja po raz kolejny poczuła drżenie radości na myśl o spotkaniu z Mary. Głównie dlatego, że z historyjkami o Michasiu i Janeczce wiąże się moje najbardziej intensywne wspomnienie z dzieciństwa.