Lew w zimie (1968)

Ekranizacje sztuk teatralnych mają jedną przewagę nad zwykłymi scenariuszami filmowymi – stoją dialogami. Tu nie ma miejsca na zapchajdziury, siłą rzeczy ograniczona jest liczba wybuchów i innych scen, które mogły by obciążyć teatralny budżet. Sztuki bezlitośnie obnażają kiepskie aktorstwo. Ten dramat miał prawdziwe szczęście – na ekranie widzimy prawdziwą aktorską śmietankę.

Doctor Who, sezon 1 (9th Doctor)

Za oglądanie zabierałam się długo. Za recenzję jeszcze dłużej – nie mogłam się po prostu zdecydować, jak Wam o tym opowiedzieć. Przecież nie mogę zacząć „od początku” zjawiska, jakim jest Doctor Who, gdyż jego historia sięga lat 60 zeszłego wieku, czyniąc go najdłuższym i nie tracącym na popularności serialem sci-fi wszech czasów.  Sama byłam nieufna […]

My Little Pony: Friendship is Magic (serial)

Ten wpis dedykuję mojemu ćwierćwiecznemu bratu, który dziś się urodzinkuje. Mam nadzieję, że mnie nie zabije chłopak, ale słowo honoru, że to jest seria dla prawdziwych mężczyzn… 😀 W ramach odpoczynku od zbrodni i śmierci zabieram Was w podróż do różowego świata. Przyznam, że nie bardzo chciałam się zagłębić w te tęcze, kokardki i kwiatki […]

Kontrolerzy / Kontroll (2005)

Wspominałam już, że mężczyzna mój raz w miesiącu ma prawo przymusić mnie do kina „wyższych lotów”, cóż, nie będę ukrywać, że jestem z tych, którzy zaczynają gryźć w momencie, w którym macha się im przed nosem „sztuką” *. Niemniej chcę Wam przedstawić film, od którego się to wszystko zaczęło… zapraszam na przejażdżkę metrem.

Gotowi na wszystko – Richard Glover

Zbieżność tytułu z popularnym serialem „Gotowe na wszystko”, traktującym o sfrustrowanych gospodyniach domowych nie jest przypadkowe. Właściwie nic w tej książce nie jest przypadkowe – nawet karaluchy w kuchni układają się w zgrabne napisy. Ale tak to bywa w felietonach. Szczególnie w tych z Australii, gdzie – jak powszechnie wiadomo – ludzie chodzą do góry […]

Flashback – Eugeniusz Dębski

Czytelników zmylonych angielskim tytułem i rosyjską okładką pragnę uspokoić: książka jest jak najbardziej polska, wydana przez Fabrykę Słów i ma śliczną okładkę. Z tym, że ja nie mogłam się powstrzymać, bo takie pomieszanie z poplątaniem i totalne zakręcenie idealnie pasuje do nastroju zarówno tej powieści, jak i innych pod znakiem Owena Yeatesa.

Galeria dla dorosłych – Feliks W. Kres

Powiedzieć, że lektura „Galerii” była ciekawa, to tak, jakby po wyjściu z Luwru powiedzieć „ładne było”. Do tej recenzji zabierałam się z dziesięć razy i to nie dlatego, że nie wiedziałam, co napisać. Wręcz przeciwnie, miałam ochotę napisać tak dużo, że trudno było wybrać to najważniejsze. Zdecydowałam się na formę bardzo „dokresową”, czyli list – […]