Domenic Jordan dał się poznać jako powściągliwy, inteligentny nad wyraz młodzieniec o stalowych nerwach. Kolejny tom rozwija nieco tę postać, a także odsłania rąbek tajemnicy jego przeszłości.
magia
Diabeł na wieży – Anna Kańtoch

Domenica Jordana wciskam znajomym od wielu lat, jednak jak dotąd nigdy nie napisałam recenzji. Pewnie dlatego, że o tym, co zachwyca, bardzo trudno się pisze. Jak zachować umiar i sensownie o książce opowiedzieć, kiedy ma się ochotę wzdychać z uwielbieniem co drugi akapit? Spróbuję.
Lirael – Garth Nix
Lirael to druga część trylogii Gartha Nixa – opowieści, która powstała prawie 20 lat temu, ale jej wiek działa tylko na jej korzyść. Niedawno zachwycałyśmy się pierwszym tomem – Sabriel, a jak będzie z kontynuacją?
Sabriel – Garth Nix
Istnieją książki, które zostają w człowieku na zawsze. Pierwsze wydanie Sabriel czytałam dawno, dawno temu, ale do dziś pamiętam magię Kodeksu tańczącą pośród kamieni wielkiego Muru oddzielającego magię od nie-magii. To jedna z tych książek, która staje się pierwszą dla wielu innych – bo potem widziałam ją i w Gwiezdnym pyle Gaimana, i w Malowanym […]
Nocny Patrol – Siergiej Łukjanienko
Wampiry nie istnieją. (Istnieją, ale nie są ani bezmózgimi, krwiożerczymi maszynami do zabijania, ani eleganckimi dżentelmenami, ani tym bardziej nie błyszczą się w słońcu.) Wilkołaki nie istnieją. (Istnieją, ale pełny księżyc rządzi nimi tylko do pewnego stopnia, a ludzkie mięso jest potrzebne, ale nie niezbędne.) Magia nie istnieje. (Istnieje, ale tutaj nazywamy ją Siłą). Istnieje […]
Tron Półksiężyca – Saladin Ahmed
Problem ze średnimi książkami jest taki, że są… cóż, po prostu średnie. Nie złe i beznadziejne, żeby można je było skazać na wieczne potępienie i szydercze obrazki w sieci. Nie są też rewelacyjne, by można było z czystym sumieniem ułożyć je na posłaniu z liści laurowych i wzdychać do nich po nocach. Średnie książki są […]
Sto tysięcy królestw – N.K. Jemisin
Klasyka. Takie cóś, co wszyscy chcą znać, ale niewielu czyta – to parafraza słów pewnego amerykańskiego Klasyka (a jakże!). I tak, zaliczam się do tej grupy. Nie do Klasyków, oczywiście, a do grupy ludzi, którzy mimo szczerych chęci, by coś tam klasyki uszczknąć, nie mogą się wciąż za to zabrać. W związku z powyższym – […]
- Na ekranie
- ...
O północy w Paryżu (2011)
„Nowy film Woody’ego Allena” – dla jednych oznacza to obowiązkową wyprawę do kina, dla innych obowiązkowe trzymanie się z daleka. A mnie to ni ziębi, ni grzeje. Pana Allena widziałam aż dwa filmy: Co nas kręci, co nas podnieca oraz Poznasz przystojnego bruneta. Nie wyrobiłam sobie przez to zdania o tej, jakby nie było, ikonie […]
Matki, żony, czarownice – Joanna Miszczuk
Tytułem wstępu: ci, którzy mnie jeszcze nie znają, niechaj wiedzą, że ja potrafię naprawdę dużo znieść stylistycznie i wizualnie w imię dobrej historii. Potrafię ścierpieć kiepskawą historię w imię dobrej strony wizualnej i literackiej. Szyszka wręcz cierpliwa jest, łaskawa jest (choć szuka poklasku, cóż, jakieś wady trzeba mieć). Wyznaje też zasadę, że bóstwem żadnym nie […]